Wpisy użytkownika Damon⭐ z dnia 22 lutego 2016

Liczba wpisów: 1

tinistasdieguistas
 
Hej!
Dzisiaj wybiłam sobie palca na w-f'ie, ale co tam! Rozdział musi być! :D
..................................................
- No, czas się przygotować! – pomyślałam.
Rozejrzałam się po pokoju Damona szukając wzrokiem torby. Podeszłam do niej i chciałam wyjąć bieliznę, jednak coś przykuło moją uwagę. Przy łóżku stały przecudowne botki! Zainteresowana pokonałam, dzielącą mnie od butów, odległość i przymierzyłam obuwie.
- Pasują! – szepnęłam uszczęśliwiona.
- To co? Podobają się? – usłyszałam męski głos. Szybko podniosłam głowę                          i ujrzałam Justina.
- I to jak! Ale czemu ktoś mi je dał? – spytałam.
- Nie ktoś tylko Ja, poza tym idziesz na moją imprezę urodzinową, masz nową kieckę, w dodatku wzięłaś tylko jedną parę szpilek, które pasują do sukienki, którą sobie wzięłaś na tydzień wolnego. Oprócz tego nie masz wszystkich rzeczy z domu, no i jesteś moją kochaną siostrzyczką, dlatego też obdarowałem Cię prezentem. Ah! I zapomniałbym! Spotykasz się z kobieciarzem, dlatego jak będziesz wyglądała jak bogini zapomni o innych lasencjach.
- Dziękuję Ci bardzo, są świetne. A skąd wiedziałeś, że spakowałam jedne szpilki i sukienkę? – spytałam podejrzliwie.
- Szukał Cię Axel, potem zadzwonił do mnie z pytaniem gdzie jesteś. Spytałem się czy na wierzchu Twojej szafy jest czarna sukienka i tegoż samego koloru szpilki. Skoro byłyby na wierzchu oznacza, że jesteś w domu, tylko nie chciało Ci się schować ubrań. Odpowiedział, że nie ma. Dzięki temu dowiedziałem się, że nie będzie Cię w domu przez jakiś czas i planujesz iść albo na randkę, albo na imprezę.
- Okeeej… Dobra, muszę się przygotować. – powiedziałam, jednak nadal niezbyt przekonana jego odpowiedzią, i wypędziłam brata z pokoju. Następnie udałam się pod prysznic… Siedziałam pod wodą 30 minut myjąc głowę, goląc nogi i mydląc ciało. Po pewnym czasie wyszłam wytarta i wykremowana z łazienki i założyłam bieliznę. Stanęłam przed lustrem i ubrałam sukienkę. Po chwili pobiegłam do torby wyjąć szczotkę. Po niecałych 30 sekundach byłam praktycznie wyszykowana. Posmarowałam usta Eos’em o smaku słodkiej mięty i podeszłam znów do butów. Założyłam botki i znowuż obejrzałam się w lustrze.
- Bosko to za dużo powiedziane, ale ładnie to już lepsze określenie.  – stwierdziłam. Wyperfumowałam się, popsikałam dezodorantem i usiadłam na fotelu z telefonem. Weszłam na Facebook’a, Twittera, Snapchata, Tumblr’a, Instagrama i We Heart It’a. Przeglądanie zajęło mi 20 minut. Po chwili zaczęłam rozmyślać nad sensem tych wszystkich portali. Faktycznie, można by mi też zarzucić, że PO CO MI ONE, skoro uważam je za zbędne, a je mam, ale u mnie posiadanie takich aplikacji jest potrzebne tylko do obserwowania idoli i zdobywania informacji. Nie jestem typową dziewczyną, która non stop udostępnia swoje zdjęcia, bo po co?
Nagle rozległo się pukanie.  
- Gotowa? - usłyszałam głos Damona przez drzwi. Szybko wstałam z fotela odkładając telefon. Poprawiłam sukienkę, swoje długie blond włosy i oznajmiłam:
- Tak.
Drzwi powolutku się otworzyły i ujrzałam swojego chłopaka.
- Sur dans la tasse!
- Bez przesady… Aż tak pięknie to nie jest… - powiedziałam czując, że się czerwienię.
- Wyglądasz przecudnie. – oznajmił, a gdy chciałam coś powiedzieć Damon wpił mi się w usta. Jego pocałunek był bardzo delikatny, co dodało mi trochę wiary w to, że naprawdę mogę wyglądać extra.
- Dziękuję…
- O patrz! Cięcia zniknęły! – wykrzyknął.
- Tak, zauważyłam… - powiedziałam, mimo, że tak naprawdę nie spostrzegłam się, że ich nie mam.
- To co? Idziemy? – zapytał.
- A w ogóle… Świetnie wyglądasz! Masz styl jakiegoś buntownika z wyboru! – powiedziałam z uśmiechem i puściłam chłopakowi oczko.
- Dziękuję. Idziemy? - spytał z szerokim uśmieszkiem.
- Jasne. – odpowiedziałam i podałam mu rękę.
Złapał ją szybko i przyciągnął mnie do siebie, tak, że szłam po jego lewej stronie, a on otulał moją talię swoją ręką. Zeszliśmy na dół i poroznosiliśmy przekąski. W pewnym momencie zadzwonił dzwonek. Damon popatrzył na mnie, złapał mnie znów za dłoń i pociągnął do drzwi. Razem złapaliśmy za klamkę i otworzyliśmy. W jednej chwili Damon zrobił się blady, ale zauważyłam to tylko ja, bo szybko zrobił się czerwony.
- Klaus, czego tu? – warknął chłopak. Po chwili ujrzałam za Klausem Caroline.
- Koraliku, przystojna ta Twoja niespodzianka! – powiedziałam szczerze i szybko przytuliłam przyjaciółkę.
- No cześć Kochana. Przedstawiam Ci… - i nie dokończyła, bo partner wszedł jej w słowo:
- Caroline. Umiem mówić, może nie tyle co Ty, ale jednak. – uśmiechnął się do blondynki – Kontynuując. Jestem Niklaus Mikaelson, ale możesz mówić mi Klaus. Jestem hybrydą, a kiedyś byłem pierwotnym wampirem. Ty jesteś Camilla, prawda? – zapytał.
- Tak. Nazywam się Camilla Depp, miło mi. – powiedziałam grzecznie i spokojnie, mimo, że informacja o tym, że jest tak potężny wprawiła mnie w osłupienie i podziw.
- Mnie również. – odrzekł, złapał mnie za dłoń i złożył na niej skromny pocałunek.
- Klaus, chodźże. – krzyknęła uradowana Car i pociągnęła pierwotnego do środka.
Popatrzyłam na Damona, ale wydawał się nieobecny…
- Hej! – usłyszałam po chwili głos Bonnie.
- Bon Bon! To jest zapewne Jeremy! Hej, miło mi. Camilla Depp. – oznajmiłam.
- Hej… Przypominasz mi siostrę! – powiedział smutnie.
- Być może… Bon, Car przyprowadziła faceta HOT, Ty też… Boję się o Stefka i Jus’a… - powiedziałam żartem.
- Dziękuję, pogadamy zaraz. Widzę następnych gości. – oznajmiła, po czym odeszła wraz z chłopakiem.
Nie minęła sekunda, a usłyszałam głos przyjaciela:
- Camilla! Ale wystrzałowo wyglądasz! – wykrzyknął Stefan.
- A to nie… Nie, nie ważne. Hej, miło mi. Jestem Rebekah, siostra Klausa, ale ja jestem tylko pierwotnym wampirem. – oznajmiła dziewczyna obok Stefiego.
Popatrzyłam na Damona i czułam, że się gotuje ze złości.
- Hej. Dołączysz się później do mnie i dziewczyn? – spytałam z nadzieją.
- Dziękuję za zaproszenie i z chęcią z niego skorzystam. Niezły look. – powiedziała z zachwytem, po czym pociągnęła partnera do napojów.
Stałam przy drzwiach patrząc jak pensjonat się zapełnia, gdy nagle coś dotknęło mojego ramienia.
- Justin! – wykrzyknęłam.
- Co, słonko? No to… Wiedząc, że masz nade mną sprawować opiekę, mówię Ci, że moją dzisiejszą towarzyszką jest Katherine Pierce. Ma ponad 500 lat i tak, jest wampirem… - powiedział niepewnie.
- Jakiś Ty grzeczny, niemożliwe! Katherine… Dużo o Tobie słyszałam i niewiele z tego było opiniami dobrymi. Ale, że Cię nie znam nie mam prawa Cię oceniać. Dlatego proponuję Ci, abyś dołączyła do mnie i mojej paczki. A i jeszcze Cię ostrzegam! Złam mojemu bratu serce to ja zrobię to Tobie!
- Z chęcią się przyłączę i nie planuję takiego wykrętu. Jesteś Camilla, tak? Już Cię lubię, a nie zdarza mi się to często. Pogadamy potem o ubraniach. Cześć Damonku! – prychnęła, po czym odeszła wraz z moim bratem.
Po chwili doszło do mnie, że nie czuję dłoni…
- Damon, co jest?
- Przyszły tu 3 cholerne osoby, których nienawidzę! – powiedział zły, po czym zacisnął pięści (wcześniej puszczając moją rękę) i zaczął iść na Klausa. Nie wiedziałam co zrobić, dlatego szybko złapałam go za nadgarstek i przyciągnęłam do siebie. Popatrzył na mnie beznamiętnym wzrokiem, szukając swoich wrogów.
- Damon! – krzyknęłam, nieco wchodząc na pisk.
- Daj mi spokój! – warknął.
- Ja mam dać Ci spokój?! Myślisz, że upadłam na głowę?! Rozumiem, arogancki, bezduszny, agresywny, impulsywny, złośliwy i chamski typ, to Ty! Dobra, okej! Ale jestem identyczna, dlatego wiem, że przy szczycie złości dobrą metodą jest wyżalenie się lub bójka. Ale nie z kimś, tylko z samym sobą. No, lub workiem treningowym jak wszystko inne zawiedzie. – puściłam mu oczko, na co Damon uśmiechnął się nieprzekonany.
- Co wybierasz? – ciągnęłam.
- Worek treningowy? – powiedział pytająco.
- Okej… To wyszalejemy się razem, ale po urodzinach Justina. Proszę…
- Postaram się. – powiedział i pociągnął mnie w wir imprezy.
..................................................
1) Podobały się paringi-niespodzianki?
2) Podoba się Wam podejście Cam do Damona i jego wybuchowej strony?
3) Czyżby Justin to nowy Sherlock Holmes! :D
mast-sherlock-s3-mini-episode-hires.jpg

Bay :*
  • awatar Flashing lights: Zaskoczyłaś mnie tym! Klaus i Care? Okej, ale Rebekah i Stefan?! Zdziwiło mnie to, bardzo. Rozdział świetny, liczę że Klaus (jeżeli będzie z Care) to nie zostawi jej jak Tyler, no chyba, Że postanowisz połączyć ją ze Stefanem :D Justin jako Sherlock Holmes? Niewyobrażalne! Z niecierpliwością czekam na kolejny rozdział :*
  • awatar Z kartek wyobraźni...: Uuuu biedna... Wracaj szybko do zdrowia! Dodawaj więcej opisów uczuć mnie dialogów, będzie się przyjemniej czytało! ;)
  • awatar Z kartek wyobraźni...: Uuuu biedna... Wracaj szybko do zdrowia! Dodawaj więcej opisów uczuć mnie dialogów, będzie się przyjemniej czytało! ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›