Wpisy użytkownika Damon⭐ z dnia 29 marca 2016

Liczba wpisów: 1

tinistasdieguistas
 
Hej!
TEN rozdział, w którym Cam zdecyduje czy zostanie wampirem, czytacie czy nie? :D
....................................................................................................
Stanęłam naprzeciwko ratusza… Widziałam przechodzących ludzi, którzy patrzyli na godzinę na wieży ratuszowej… Obserwowałam jak radośni, albo smutni, wracają z pracy. Usłyszałam nawet jak jakaś kobieta rozmawiała przez telefon z mężem o zbliżającej się rocznicy małżeństwa i o wycieczce do Paryża z tego powodu. Oglądałam nieśmiałe pocałunki chłopaka i czerwone policzki dziewczyny. Widziałam pary trzymające się za ręce… Zobaczyłam nawet kilka starszych par, które szły z uśmiechami na twarzach i żartując… I gdy zaczęłam przyjmować ich szczęśliwą energię doszło do mnie, że JA to zabiorę. Życie wieczne, młodość, posiadanie wszystkiego czego sobie zapragniesz… To wszystko jest cudowne, ale świadomość, że będę krzywdzić ludzi przeważała w bitwie: wampiryzm vs. śmierć.  
- Damon. Nie zrobię tego. – powiedziałam bliska płaczu i napadu furii.
- Camilla. Nie zaczynaj już. Okej? Wampir, albo zabije człowieka, na którym się pożywia, albo stosuje zasadę: ŁAP, JEDZ, WYMAŻ. Proszę Cię… Rozumiem, że krzywdzenie ludzi nie należy do Twoich ulubionych zajęć, ale musisz do tego przywyknąć. Nie pozwolę Ci zginąć. Nie popełnię tego błędu ponownie. A teraz wybierz cel. – powiedział, o dziwo, spokojnie.
- Cel? – spytałam
- W życiu wampira jak w wojsku. Jeśli masz słabość do ludzi, musisz obrać ich jako cel. Jasne? – zapytał.
- No nie wiem. – powiedziałam nieprzekonana.
Po chwili dodałam:
- Tamten smutny chłopak na ławce. – oznajmiłam sucho.
- Idealnie! Widzę w Tobie potencjał! – wykrzyknął zachwycony Damon.
- Ja tam chyba go nie widzę. - powiedziałam.
- Ale to ja go zahipnotyzuję. – rzekł.
- Okej… A jakieś wsparcie dla adeptki? – spytałam szczęśliwa.
- Już się robi. – powiedział radośnie, a następnie jedną ręką otulił moją talię, a drugą złapał moją twarz i mnie pocałował. Gdy się od niego oderwałam, choć muszę przyznać, że było to diabelnie trudne, dotknął mojej dłoni i szepnął:
- Powodzenia.
Przez moment jego słowa działały kojąco, jednak z chwilą, gdy zbliżałam się coraz bardziej do chłopaka, zaczynałam panikować. Niestety, gdy chciałam odejść chłopak mnie zauważył.
- Hej… Mogę się dosiąść? – spytałam niepewnie.
- Jasne… - odrzekł smutnie chłopak.
- Jak masz na imię? – zapytałam.
- Alex… A Ty? – spytał zaciekawiony.
- Camilla. Co się stało? Jeśli mogę spytać, oczywiście. – powiedziałam.
- Dziewczyna mnie rzuciła, rodzice mnie wyrzucili z domu i na bank nie zdam egzaminów na studia… - oznajmił gniewnie.
- No to wesoło nie jest! Mogę Ci pomóc, jeśli chcesz.
- Jak? – zapytał.
Gdy chciałam mu odpowiedzieć nachylił się do mnie i mnie pocałował. Kiedy chciałam zareagować poczułam jak coś go ode mnie odrywa. Ujrzałam Damona podczas napadu agresji. Trzymał chłopaka za ubranie, po czym przerzucił go przez siebie i chłopak wylądował na plecach. Słyszałam jak Damon sapie i jak Axel jęczy. Jednak zwróciłam uwagę na tego pierwszego. Podeszłam do niego, delikatnie rozłożyłam mu pięść i złapałam go za rękę. Jego oddech zwalniał… Po chwili odwrócił się do mnie i ujrzałam jego twarz całą w żyłach. Powoli podniosłam rękę i zaczęłam gładzić jego policzki. W pewnym momencie pochyliłam się do niego, a on mnie pocałował.
- Kochanie? Uspokój się… Nic się nie dzieje… - mówiłam spokojnie.
- Jak nic?! Ten pacan Cię pocałował! Ma szczęście, że Ty tu nadal byłaś! – powiedział zirytowany.
- No i nadal jestem. Damon. Złość piękności szkodzi! – szepnęłam czule i pstryknęłam go w nos.
- Jakie on ma szczęście. I fakt… Jak będę się za dużo denerwował to mnie rzucisz.
- Damon! Nie mów tak, okej? Skoro mam już żyć wiecznie to tylko z Tobą i przyjaciółmi, czy to jasne? – powiedziałam głośniej.
- Niech Ci będzie. Cam, ja tak bardzo Cię przepraszam za to, że Ci pozwoliłem umrzeć. – szepnął ze skruchą.
- To ja tak zadecydowałam, a Ty uszanowałeś mój wybór. Dziękuję. A teraz musimy coś zjeść, nieprawdaż? – zapytałam z uśmiechem. Teraz mogę tego chłopaka skrzywdzić, a co!
Podeszliśmy do Alexa. Powoli wstał jęcząc z bólu. Damon popatrzył mu w oczy i powiedział:
- Nie ruszaj się i nie krzycz. Po  wszystkim zapomnij co się wydarzyło i o tym, że spotkałeś tę piękną kobietę. Przed odejściem masz ją przeprosić.
Gdy skończył, na twarzy pokazały się żyły, jego białka zrobiły się czerwone i wyrosły mu kły. Po chwili wbił się Alexowi w szyję. Obserwowałam to z nie lada podziwem. Damon wiedział co robić. Kiedy nadeszła moja kolej odchylił się od jego szyi i szepnął do mnie:
- Teraz Ty. Wypij krwi, ile się da. Nie wypluj jej, tylko połknij. A potem staniesz się wampirem.
Przełknęłam głośno ślinę i zrobiłam to, co Damon kazał mi zrobić. Na samym początku krew była tak nie dobra, że miałam ochotę pluć nią gdzie popadnie, ale po chwili poczułam, że to jest to, co chcę pić codziennie o każdej porze dnia i nocy. Głos Kath w głowie mówił mi, żebym piła dalej, skoro jest to takie dobre, a głos Eleny oznajmiał, że jeśli będę piła dłużej, chłopak zginie, a ja pozostanę z poczuciem winy. Posłuchałam siostry i oderwałam się od Alexa. Damon dał naszemu „celowi” swojej krwi, która wyleczyła mu rany i odchodząc, cel mnie przeprosił.
- Zadowolona z polowania? – zapytał Damon łapiąc mnie za rękę i prowadząc do domu.
- Myślę, że tak. Zawiódł mnie ten cel… Ale krew… Mniam! – powiedziałam                             z zachwytem.
-  Widzę, że rośnie mi towarzyszka polowań. – zachichotał.
- Ale bez zabijania przy mnie, jasne? Przynajmniej podczas mojego pożywiania się, okej?
- Się zobaczy. Chodź księżniczko. Czas na odpoczynek.
....................................................................................................
1) Podobało się?
2) Spodziewaliście się takiej decyzji?
3) Co Wam się tu podobało, a co nie?
4) Co może być dalej? :)

Całuski :*
  • awatar Flashing lights: Spodziewałam się tego, że to zrobi! 1) No pewnie, zresztą jak zawsze, nie mogło się nie podobać!!!!!!! 2) Jak wspomniałam na początku, tak spodziewałam się i cieszę się że tą opcję wybrałaś 3) Wszystko było wspaniałe, lecz najmniej podobało mi się gdy Cam mówi ze tego nie zrobi... 4) Jakiś cichy głos w mej głowie, mówi mi że Cam po pewnym czasie, być może dość długim, dziewczyna wyłączy człowieczeństwo i zacznie się bawić życiem niewinnych ludzi, ale to ty tam coś wymyślisz, jak cię znam i nas jeszcze czymś tu zaskoczysz, żeby rozkręcić tą akcję! Czekam na kolejny rozdział, jeszcze z większym zniecierpliwieniem niż zwykle!
  • awatar Delena always and forever: Oczywiście, że się podobało. Myślałam,že się przemieni :-) a Damon na końcu powiedział:Się zobaczy..Mam nadzieję,że będzie ostro haha :-D Wszystko było super, ale najmniej mi się podobało to,że podsuchała kobietę o tym,że leci do Paryża. Myślę,że na pewno teraz gdy Cami jest wieczna, to na pewno z Damonem jej nie będzie nudno :-) Dalej może być,rozwwój wampiryzmu i miłości Damona do Cam,może Damon pokaże swoją prawdziwą twarz,która w późniejszym czasie spodoba się Cami :-) Na pewno będzie dużo przygód i nie będą się nudzić. Ja nigdy nie nudzę się na twoich rozdziałach :-D Czekam na więcej :-D
  • awatar Z kartek wyobraźni...: 1) No pewnie! 2) Nie... 3) Nie podoba mi się postawa Damona, a podobało mi się to jak Alex pocałował dziewczynę. 4) Może Alex nie zapomni i powróci?
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›