• Wpisów: 96
  • Średnio co: 13 dni
  • Ostatni wpis: 1 rok temu, 13:23
  • Licznik odwiedzin: 9 923 / 1284 dni
 
tinistasdieguistas
 
Hej!
Dzisiaj rozdział 33. Wyjaśnia się z rozdziału na rozdział parę informacji! :D
..................................................
- Klaus. Siądź tutaj. – powiedziałam i wskazałam przyjacielowi miejsce na kanapie.

- Dziękuję. – odrzekł, a następnie spoczął na sofie.

- Mam wszystko. Laptopa, telefon, a w nim zdjęcia zdań, internet, notatniki, długopisy, burbona, krew i lemoniadę. Coś jeszcze? – spytałam.

- Kochana. Nie przejmuj się. Pokaż zdjęcia. – poprosił Klaus.

Posłusznie wyjęłam z kieszeni iPhone’a i skrzywiłam się. Odblokowałam telefon i po długich poszukiwaniach galerii, weszłam w zdjęcia. Stuknęłam w ekran i z miniaturki listu fotografia zajęła cały wyświetlacz telefonu. Podałam sprzęt Klausowi i usiadłam na podłodze naprzeciwko niego.

Patrzył co chwila na mnie i na komórkę.

- Myślałem, że to będzie trudniejsze. Poważnie. – zaśmiał się pierwotny i wziął notatnik oraz długopis.

Szybko zaczął zapisywać tłumaczenia poszczególnych słów, rozpisywał sobie zasady gramatyki, aby po pół godzinie krzyknąć:

- Mam!

- Że niby co?! Wszystko? To po co ja tu byłam? – spytałam zasmucona.

- Nie smuć się. Nie mogłaś mi w tym pomóc, bo nie znasz tych języków, ale przynajmniej dotrzymywałaś mi towarzystwa. Dziękuję. A teraz chodź zobaczyć tłumaczenia. – szepnął wesoło, na co od razu poprawił mi się humor.

Podeszłam do Klausa i usiadłam obok niego.

- Widzisz to? – zapytał i wskazał mi zdanie:
„Love u harakatda yulduzni belgilab, koinotning buyuk kuchdir.”

- Em? Jaki to język? – zapytałam zdziwiona.

- Uzbecki. Wiesz co to znaczy? – spytał pobudzony.

- Nie.

- „Miłość jest najwyższą siłą wszechświata, to ona wprawia w ruch gwiazdy.” – wytłumaczył.

- Wow… Uzbecki… Nawet nie wiedziałam, że taki język istnieje. Co dalej?

- „Solo chi ha gli occhi fissi negli orizzonti lontani, sono in grado di trovare la strada giusta” oznacza nic innego jak: „Tylko ci, co mają oczy utkwione w dalekich horyzontach, są w stanie znaleźć właściwą drogę”. – wyjaśnił.

- To jest język…? – zapytałam ponownie.

- Włoski. Mam tu jeszcze 2 zdania. Pierwsze napisałem tak, abyś widziała coś więcej niż znaczki: „Idealite sa kato zvezdite. Dori i da ne mozhe da gi dostigne, tya tryabva da bŭde v sŭotvet·stvie s tyakh se orientirat”, i akurat to oznacza: „Ideały są jak gwiazdy. Jeśli nawet nie możemy ich osiągnąć, to należy się według nich orientować.” Język bułgarski.

- Nie lubię czuć się głupia. – westchnęłam i pozwoliłam kontynuować hybrydzie.

- Nie możesz czuć się głupia. Żyjesz na tym świecie dopiero 18 lat. Masz całą wieczność, aby nauczyć się tylu języków, ile zapragniesz. Ostatnie: „Ništa neće stati na kraj ratovima, ako sami ljudi ne poriču svoju ulogu u njima”, a to oznacza: „Nic nie położy kresu wojnom, jeśli ludzie sami nie odmówią swego w nich udziału”.

- No to tak… Przetłumaczyłeś 4 zdania, które nie są ze sobą, w ogóle, połączone. Pierwszy - Dante Alighieri żył w XII i XIII wieku. Drugi – w XX wieku. Trzeci – żyłbw XIX i XX wieku. Czwarty – Einstein żył w XIX i XX wieku.

- I tu się pojawia problem. – podsumował Klaus.
Klaus-Mikaelson-klaus-33225462-500-281.jpg

..................................................
JAKIEŚ POMYSŁY NA TO CO BĘDZIE DALEJ? :)

P.S Przygotujcie się na zamieszanie związane z Damonem i Camillą, nie zapominając też o Elenie! :D

  •  
  • Pozostało 1000 znaków
Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego
skomentuj
  •  
  • Pozostało 1000 znaków